Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi blasiaczek z miasteczka Verwood. Mam przejechane 76435.57 kilometrów w tym 611.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.56 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 102101 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy blasiaczek.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 60.58km
  • Czas 02:29
  • VAVG 24.39km/h
  • VMAX 63.60km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1146kcal
  • Podjazdy 459m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tollard Royal

Piątek, 13 maja 2016 · dodano: 14.05.2016 | Komentarze 0

Jak na piątek trzynastego przystało nic nieszczęśliwego się nie wydarzyło. Nawet czarnego kota, który biega po osiedlu  nie spotkałem.

Celem pobocznym dzisiejszej jazdy było znalezienie pewnej rzeczy. Owej pewnej rzeczy nie znalazłem...

Po ciepłym, prawie letnim tygodniu wraz z północnym wiatrem przyszło ochłodzenie, ważne że ze słońcem.






Kategoria >50


  • DST 51.09km
  • Czas 02:07
  • VAVG 24.14km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 899kcal
  • Podjazdy 372m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wimborne Minster i okoliczne wioski

Niedziela, 8 maja 2016 · dodano: 09.05.2016 | Komentarze 0

Większość dzisiejszego dnia spędziłem w Swanage, zupełnie nierowerowo aczkolwiek natknąłem się całkiem przypadkiem na wyścig organizowany przez Wiggle. Wyścig organizowany przy nieograniczonym ruchu drogowym więc po drodze mijałem sporą rzeszę rowerzystów.
Jak się później okazało w wyścigu startował  Rafi, zgadaliśmy się już po fakcie.

Na rower wybrałem się bardzo późnym popołudniem. Temperatura nieco opadła, cały dzień był naprawdę ciepły ale i przed wieczorem nie zmarzłem jadąc na krótki rękaw. Nie miałem dziś pomysłu na jazdę ani czasu aby ciągle się zatrzymywać i patrzyć na mapę więc postanowiłem zaliczyć kilka kilometrów nie oddalając się zbytnio od domu. Wyszło z tego kilka kilometrów bo drogach już znanych oraz kilka, po których jechałem pierwszy raz. Tempo było dość spokojne.


Kategoria >50


  • DST 79.22km
  • Czas 03:20
  • VAVG 23.77km/h
  • VMAX 53.70km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1384kcal
  • Podjazdy 550m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

New Forest

Sobota, 7 maja 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 2

Prawdziwie letni dzień, aż nie chciało się wracać do domu. Dystans zdecydowanie za krótki jak na taką pogodę.

Dziś pojeździłem sobie trochę po New Forest. Sporo weekendowiczów, dużo samochodów niestety, rowerzystów też niemało. 
Trasa po części znana - W New Forest sieć dróg nie jest zbyt gęsta więc drogi siłą rzeczy muszą się powtarzać. 

Dziś zawitał u mnie listonosz z moim prezentem urodzinowym:)



Okolice Burley:


Niedaleko Lyndhurst:




Kategoria >50


  • DST 66.97km
  • Czas 02:37
  • VAVG 25.59km/h
  • VMAX 58.00km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1386kcal
  • Podjazdy 593m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tollard Royal

Piątek, 6 maja 2016 · dodano: 07.05.2016 | Komentarze 0

Dzisiejszy piątkowy dzień stanął pod znakiem pięknej, ciepłej i słonecznej pogody z lekkim południowym wiaterkiem. Musiałem to wykorzystać godnie więc kolejny raz wybrałem się na wzgórza południowego Wiltshire, konkretnie okolice Tollard Royal, gdzie zaliczyłem 2 naprawdę konkretne podjazdy i siłą rzeczy 2 konkretne zjazdy. 
Tak mi się spodobały te spokojne rolnicze okolice, że bardziej ciągnie mnie tam niż do New Forest. Być może z sentymentu do krajobrazów, które widziałem przez lata w Polsce. Jest pewne podobieństwo do okolic Dzierzgonia pomimo wzniesień znacznie wyższych.







Tak się złożyło, że dziś wypadły moje urodziny więc po powrocie do domu uczciłem ten dzień chłodnym Ale:) Ale smakowało!!!







Kategoria >50


  • DST 33.02km
  • Czas 01:20
  • VAVG 24.77km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 573kcal
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Okolice Ringwood

Wtorek, 3 maja 2016 · dodano: 03.05.2016 | Komentarze 0

Krótka i dość płaska trasa po okolicznych drogach. Zaliczyłem ruchliwą trasę Ringwood - Fordingbridge, kawałek New Forest, Ringwood i pierwszy ciepły rowerowy dzień.

South Gorley:



Kategoria >30 km


  • DST 89.48km
  • Czas 03:44
  • VAVG 23.97km/h
  • VMAX 57.20km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1642kcal
  • Podjazdy 762m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cranborne Chase & West Wiltshire Downs

Niedziela, 1 maja 2016 · dodano: 02.05.2016 | Komentarze 0

Dziś znowu wybrałem się na wzgórza południowego Wildshire. Spodobały mi się te rolnicze, pofałdowane tereny, gdzie obecnie króluje żółć kwitnącego rzepaku i ciemna zieleń pszenicy, poprzetykane niewielkimi lasami i malowniczymi wioskami. 

Jako że przed południem wraz z żoną odwiedziliśmy Christchurch, trochę się poszwendaliśmy, zjedliśmy obiad to na rower wyszedłem dopiero po 17. Pierwsze swoje ruchy pokierowałem do Cranborne trasą znaną z fajnym, szybkim zjazdem przed samą miejscowością. 
Dalej na Damerham i Martin trasą w dużej części dość płaską. Natomiast po przekroczeniu trasy A354 jadąc w kierunku Broad Chalke zaczął się niezły podjazd. Na pierwszy rzut oka nie wyglądał na specjalnie ciężki, w rzeczywistości trzeba było się porządnie namachać aby wjechać. Trudny podjazd wynagrodzony został ładnymi widokami na okoliczne doliny i dalsze wzgórza oraz widokiem setek owiec pasących się na łące tuż przy drodze, które patrzyły zaciekawione a następnie uciekały w popłochu jak sie do nich zbliżałem:)

Do Broad Chalke szybki aczkolwiek trochę nierówny zjazd, gdzie bałem się przesadzić i wpaść w którąś z nielicznych dziur. Mogło być naprawdę szybko. Jako że Broad Chalke leży na samym dnie doliny, zaraz po wyjechaniu z wioski  czekał mnie kolejny podjazd, początkowo dość łagodny, prawie płaski a następnie równie ciężki jak poprzedni. Momentami miałem dosyć ale jakoś wjechałem po czym nastąpił zjazd, tak ostry i wąski, że zjeżdżałem z prędkością ok 50 km/h z hamulcami.

Dalsza droga na Salisbury przez Winton, sporo zjazdów i nieliczne podjazdy, mały ruch samochodowy i po dobrym asfalcie. Miałem zamiar trochę pokręcić się po Salisbury, zrobić kilka zdjęć największej katedrze w Anglii i centrum miasta ale czas zaczął mnie gonić a pogoda zaczęła się psuć. Zrobiło się wręcz ciemno od chmur, z których zaczął popadywać lekki deszczyk. Przestraszyłem się, że do domu wrócę mokry. 

Początkowo miałem inne plany co do trasy powrotu ale skorygowałem je do przejazdu drogą A354, która okazała się spokojniejsza niż przypuszczałem ale za to z jednym porządnym podjazdem na miarę tych dwóch poprzednich. Dalej przez bardzo ładną moejscowośc Rockbourne, Damerham, Aldeholt. 

Dojechałem do domu w ostatnich odcieniach wieczornej szarówki. Deszcz na szczęście nie rozpadał się na dobre ale od czasu do czasu rosiło z lekka. Umęczyłem się konkretnie, to muszę przyznać,  ale trasa była ciekawa i warta wysiłku. 

Świnie na wolnym wybiegu, każda ze swoim domkiem:


Pierwszy z mocnych podjazdów za miejscowością Martin:


Widok na drugą stronę, i początek zjazdu do Broad Chalke:
 
Po zboczu tego wzgórza poprowadzony był zjazd. Ze znaku wynikało że 15% ale jak na moje oko momentami był ostrzejszy:


Katedra w Salisbury, niestety z dala:




Kategoria >50


  • DST 47.05km
  • Czas 01:52
  • VAVG 25.21km/h
  • VMAX 44.40km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 854kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po okolicznych wioskach

Sobota, 30 kwietnia 2016 · dodano: 01.05.2016 | Komentarze 0

Dzisiejsze popołudnie stało pod znakiem goniącego mnie deszczu. Musiałem zmodyfikować swoje początkowe plany, gdyż wjechałbym prosto w deszcz. Po zmianie kierunku udało mi się jednak go uniknąć dosłownie o kilkaset metrów, dosięgło mnie ledwie kilka kropel. Po za tym trasę skróciłem. 

Wiosnę widać już w całej okazałości, zrobiło się naprawdę zielono i żółto od rzepaku. Niestety nadal chłodno, wciąż wracam lekko zmarznięty. No cóż, taki klimat. 

Tereny malownicze, szybko te trasy mi się nie znudzą. Na wioskach ruch samochodów jest tak mały, że często nie spotykam samochodu przez kilka kilometrów. 




Kategoria >30 km


  • DST 43.49km
  • Czas 01:42
  • VAVG 25.58km/h
  • VMAX 55.50km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 856kcal
  • Podjazdy 286m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

500 km Cannondale'a

Piątek, 29 kwietnia 2016 · dodano: 29.04.2016 | Komentarze 0

Dziś Cannondale przekroczył swoje pierwsze 500 km, czyli w zasadzie rozruch. Podobnie jak ja zresztą ale już mogę co nieco o rowerze napisać. O sobie z resztą też:) Po pierwsze: co w sercu to i w nogach - nie zapomniałem jak się jeździ, kilometry przychodzą wyjątkowo łatwo. 
Przed zakupem roweru zastanawiałem się, jaki rozmiar będzie dla mnie odpowiedni i wahałem się pomiędzy 56 cm a 58 cm. Wybrałem mniejszy i nie pomyliłem się. Na moje 183 cm rozmiar jest odpowiedni. W połączeniu z geometrią "endurance" daje to bardzo wygodną pozycję. Miałem do tej pory dwie szosówki ale Cannondale jest najwygodniejszy, najmniej się na nim męczę i wydaje mi się, że mogę z niego więcej wycisnąć niż z poprzednich rowerów. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić go na dystansie +200 km ale jestem pewien na 99%, że będzie wygodny bez względu na dystans. 

Rama prezentuje się nieźle, kolory dość smutne ale nie rzucające się w oczy a jak dla mnie to nawet plus. Fajnie, że linki schowane są wewnątrz ramy. Mój wymarzony Trek ma tą opcję dopiero w wyższych modelach - plus dla Cannondale'a. Synapse dobrze tłumi drgania. Podczas jazdy po niezbyt równym asfalcie wydaje mi się, że w oponach brakuje powietrza a jednak po sprawdzeniu ciśnienia jest OK.

Nie byłem początkowo przekonany co do nepędu (Claris) i przełożeń (kasesta 12-32, korba kompakt 34-50). Claris jak na razie się sprawdza, szybko i bezproblemowo zmienia biegi, także pod obciążeniem. Kaseta początkowo wydawała mi się zbyt duża. Jeżeli wciąż ujeżdżałbym żuławskie płaszczyzny idealnie poziome to owszem, na angielskie warunki jest odpowiednia. Trafiają się tutaj iście górskie podjazdy. Kompaktowa korba sprawdza się zawsze - takie moje zdanie...

Pierwsze wrażenia są naprawdę bardzo pozytywne. Rower jest trochę ciężki i ma niezbyt wygodne siodełko, i w zasadzie na tym kończą się jego wady jak na rower tej klasy. Polecam z całym sercem w tej cenie. Osobiście wolałbym przynajmniej Shimano 105 oraz kasetę 10-rz ale Claris na początek wystarczy.

Poza tym to popołudniowa jazda bardzo pozytywna -  ze słońcem, ze słabym, zimnym wiatrem. Chłodno i słonecznie jak w polską majówkę, kiedy łatwo się przeziębić. Po drodze spotkałem jednego kolarza i samochodów kilka. Fajne widoki, fotografowałbym co kilkaset metrów ale szkoda non stop się zatrzymywać, będzie jeszcze okazja. 



Witchampton:






Kategoria >30 km


  • DST 30.91km
  • Czas 01:11
  • VAVG 26.12km/h
  • VMAX 59.50km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 610kcal
  • Podjazdy 212m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poniedziałkowe trzydzieści

Poniedziałek, 25 kwietnia 2016 · dodano: 25.04.2016 | Komentarze 0

Poniedziałkowa, szybka runda po okolicy. 

Dziś do pracy na wieczór więc na wiele sobie nie pozwoliłem, kilka solidniejszych hopek.

Po drodze minąłem dość częsty na angielskich drogach widok mianowicie rozbity samochód zabezpieczony policyjną taśmą. Nie umieją zbytnio tu jeździć, także na rowerze trzeba mieć się na baczności i mieć ograniczone zaufanie. 




Kategoria >30 km


  • DST 91.98km
  • Czas 03:48
  • VAVG 24.21km/h
  • VMAX 56.20km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1619kcal
  • Podjazdy 452m
  • Sprzęt Cannondale Synapse
  • Aktywność Jazda na rowerze

New Forest

Niedziela, 24 kwietnia 2016 · dodano: 24.04.2016 | Komentarze 0

Tak mi się spodobała wczorajsza trasa, że dziś postanowiłem ja powtórzyć. Niekoniecznie całą ale odcinek od Brockenhurst, przez Linwood do Ringwood koniecznie. Jak postanowiłem tak zrobiłem.

Pierwsze kilometry do Ringwood, następnie nową drogą na Hurn i dalej do poznanej już drogi na Sopley i dalej Bransgore. Jako że dziś postanowiłem pojechać nad morze więc za Bransgore pokierowałem się do New Milton a następnie do Milford On Sea. Wiatr sprzyjał, trasa wprawdzie trochę pofałdowana ale za to sporo z wiatrem więc kilometry mijały momentalnie. Chwila odpoczynku w Milford i powrót do domu (niestety sporo pod momentami silny wiatr) przez Lymington, Sway, Brockenhurst i Linwood.

Kawał dobrej newforestowej trasy, po drodze sporo mijanych rowerzystów i koni wszelkiej maści. Najładniejsza z dotychczasowych.

Nad morzem:




Dzikie konie w New Forest. Po drodze spotykane na prawdę często, niestety częste ofiary samochodów, dlatego na szyje mają założone odblaskowe opaski:



Kościół w Brockenhurst:


Trasa: Verwood - St. Ives - Hurn - Sopley - Bransgore - Thorney Hill - Holmsley - New Milton - Milford On Sea - Everton - Pennington - Lymington - Sway - Brockenhurst - Linwood - Ringwood - Verwood


Kategoria >50